Witam :)
Dzisiejszym filmem jest Atlas chmur.
Jest to dość nietypowa produkcja, gdyż nie pokazuje jakiejś jednej akcji, a przeplata ze sobą 6, pozornie niezwiązanych ze sobą wątków. Pozornie, gdyż mimo dzielącej ich luki czasowej i przestrzennej, wszystkie są w jakiś sposób ze sobą powiązane. Każda decyzja oddziałuje na teraźniejszość, przyszłość, a nawet przeszłość. Każda też jest prowadzona w trochę innym klimacie. Komedia, kryminał, science-fiction.
Historia wydawcy, który miał problemy z długami, przez co musiał prosić o pomoc brata. Brat pomógł go ukryć przed wierzycielami, jednakże nie w taki sposób, jak starszy pan by sobie życzył.
Opowieść o gejach, gdzie jeden z nich zapragnął zyskać pieniądze i sławę dzięki pracy u starszego kompozytora, jako jego sekretarz. Stworzył wspaniałe dzieło, jednakże i on nie miał szczęścia, co do następstw tego czynu.
Historia spotkania plemienia z "Prorokami", ludźmi posiadającymi zaawansowaną technologię i podróż jednego z tubylców wraz z jedną z "Proroków" do świątyni Starożytnych.
Opowieść o gentelmanie, który będąc na plantacji w celu podpisania pewnej ważnej umowy, widział traktowanie niewolników. Jeden z nich zobaczywszy go, zorientował się, że może dzięki niemu zostać ocalonym. Gdy mężczyzna wracał statkiem do rodzinnego miasta, w jego kajucie pojawił się ów niewolnik z prośbą o "przechowanie" go. Po kilku perypetiach awansował na marynarza. Będąc wdzięcznym za ocalenie życia, postanowił chronić młodego pana. Tak się złożyło, że "chorował" on na tajemniczego robaka i był "leczony" przez medyka. Jak się okazało, nie było robaka, a lekarz go po prostu systematycznie otruwał, w celu przywłaszczenia skrzyni z pieniędzmi. W krytycznym momencie murzyn ocalił białego, a więc dobry uczynek zrobił koło.
Historia ludzi i klonów, w dość dalekiej przyszłości. Obraz zniewolenia ludzi urodzonych "nie z łona" i próba obalenia systemu.
Historia dziennikarki, która wpadła na trop spisku i próba ukazania światu rzeczywistego obrazu polityków i polityki atomowej.
Film na pewno trudny. Przez pierwsze pół godziny nie mogłam się połapać kto jest kim i kiedy. Dopiero po jakimś czasie zaczęłam dostrzegać powiązania. Najciekawszym z nich jest fakt odgrywania różnych ról przez aktorów. W trakcie oglądania miałam niejasne wrażenie, że ludzie z różnych epok są do siebie podobni. Utwierdziłam się w tym przekonaniu dopiero podczas oglądania napisów końcowych, gdzie do każdego aktora zostały przyporządkowane poszczególne postaci. W tym miejscu wielki plus dla charakteryzatorów. Zabieg ten podkreślał, iż każdy rodzi się nie raz, a kilka razy i jest duża szansa, że spotka te same osoby, co w poprzednich wcieleniach. To jest chyba główne przesłanie filmu: życie nie kończy się po śmierci. Mamy wpływ na to, co się stanie, a także jesteśmy związani z innymi i to nie tylko w tym wcieleniu.
Jak wspomniałam, jest to dość ciężki film, więc nie polecam aby go obejrzeć dla rozrywki. Poruszający. Jednakże jak dla mnie trochę za szybko wszystko się działo.
Ogólna ocena: 6.5/10
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz