Witam :)
Idąc siłą rozpędu opowiem o kolejnym anime - Death note. Tu również mamy do czynienia z Shinigami, jednakże nie są to postaci sprzyjające ludziom, a wręcz przeciwnie. Posiadają notatniki śmierci, w których zapisują imiona i nazwiska ludzi, kosztem których chcą przedłużyć sobie istnienie, zabierając im pozostałe lata życia. Okazuje się jednak, iż taka egzystencja jest raczej nudna. Jeden z nich, Ryuuku, w celu rozerwania się, wypisuje na okładce notatnika instrukcję obsługi i upuszcza go na Ziemi. Znajduje go Raito Yagami, japoński uczeń, który początkowo nie wierzy w to, co jest napisane w notesie. Aby go przetestować, postanawia zapisać dane zbira pokazywanego w telewizji. Faktycznie, po 40 sekundach człowiek ten umiera na zawał serca. Od tej pory Raito postanawia wyplenić całe zło, chce stać się nową sprawiedliwością, nowym bogiem i uśmierca pokazywanych w wiadomościach przestępców. Sprawą podejrzanych śmierci zainteresował się detektyw o pseudonimie "L". Od tej pory zaczyna się niesamowite starcie tytanów intelektu.
Powiedziałabym, że jest to kolejne świetne anime. Mieszanka kryminału i psychologii tworzy atmosferę napięcia. Dzieła dopełnia niesamowita muzyka. Jak najbardziej polecam fanom mocnych wrażeń.
Ogólna ocena 10/10.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz