Witam ;)
Tak sobie myślałam o czym tu napisać i doszłam do wniosku, że tym razem popiszę o anime noszącym tytuł Kore Wa Zombie desku ka?
Film opowiada historię ucznia (jak to często się w anime zdarza :P) Aikawa Ayumu, który posiada pewną tajemnicę (hmm, brzmi znajomo ;> ). Jest zombie. Ale nie takim typowym, amerykańskim zombie, co to domaga się więcej mózgów. Został zamordowany przez nieznanego napastnika, po czym wskrzesiła go nekromantka Eucliwood Hellscythe, dzięki czemu stał się nieczuły na typowe metody zabijania, a także zyskał dodatkową siłę, której użycie przez zwykłego śmiertelnika skończyłoby się śmiercią, natomiast jego największym wrogiem okazuje się słońce. W ramach podziękowania zamieszkała z nim i uznała go za swego sługę. Pewnej nocy, Ayumu spotyka na cmentarzu Masou Shoujo Harunę walczącą z demonem. Z jakiegoś powodu traci swą moc, a przejmuje ją chłopak, w związku z czym musi przejąć jej obowiązki (a także strój). Dodajmy do tego uroczego grona wampirzycę-ninja, a wyjdzie całkiem ciekawe towarzystwo.
Anime nawet, nawet. Pomysł połączenia różnych typów bohaterów ciekawy. Humor też w miarę sensowny. Jedyne, co może razić, to podteksty erotyczne, ale chyba dzięki nim anime jest, jakie jest :P Ogólnie przyjemnie się ogląda, zwłaszcza, jeśli mamy ochotę na coś luźniejszego, gdzie można się pośmiać.
Ocena ogólna 8/10.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz