czwartek, 2 maja 2013

Witam ;)
Czas na ostatnią grę z serii Agatha Christie: kolekcja tajemnic - I nie było już nikogo.
Tym razem nie mamy przyjemności z detektywem Poriot, natomiast wcielamy się w postać Patrick'a Narracott'a. Pierwotnie miał on tylko przewieźć 8 osób na wyspę Shipwreck (gdzie zostali listownie zaproszeni przez tajemniczego U. N. Owen'a), a następnie powrócić na ląd. Plany te zostały pokrzyżowane, gdyż jeden z gości zatopił łódź, myląc Patrick'a z jego bratem (z którym miał pewien zatarg). W rezultacie na wyspie znajduje się 8 gości, 2 służących i przewoźnik, natomiast nie dano nam poznać pana Owen'a. Na początku służący, zgodnie z instrukcjami gospodarza, odtwarza płytę powitalną, na której znajduje się lista zbrodni, których dopuściły się obecne osoby, poza Narracott'em, będącym tu niezamierzenie. Początkowo wzięto nagranie za głupi i niesmaczny żart, jednakże niedługo wkrótce giną pierwsze osoby, a rodzaj śmierci ściśle jest związany z dziecięcą rymowanką, znajdującą się na kominku. Naszym zadaniem jest rozwiązanie tajemnicy zgonów i ocalenie kogo się da.


Jeśli chodzi o porównanie gier z serii, to ta część podoba mi się najbardziej. Zaskakujące zwroty akcji i atmosfera ciągłej niepewności sprawia, że grę przechodzi się z niemalejącą ciekawością, a samo zakończenie również stanowi sporą niespodziankę :)

1 komentarz: